Czy to koniec DJI w USA? Ogólnokrajowy BAN!

2025-12-24 · 3 min czytania

To jedna z tych decyzji, które realnie zmieniają krajobraz technologiczny. USA banuje import i sprzedaż nowych dronów DJI, uzasadniając to względami bezpieczeństwa narodowego. Skutki odczują nie tylko konsumenci, ale też policja, służby ratunkowe i cały rynek bezzałogowców.

Jeśli drony DJI są dla Ciebie punktem odniesienia w filmowaniu, fotografii lub pracy operacyjnej, to jest moment przełomowy.

Image

Decyzja zapadła na poziomie regulatora. Federal Communications Commission dodała DJI oraz innych zagranicznych producentów do tzw. Covered List. W praktyce oznacza to jedno. Żaden nowy dron tych firm nie może zostać dopuszczony do sprzedaży ani importu na rynek amerykański.

Co istotne, ban nie działa wstecz. Wszystkie drony DJI, które zostały wcześniej legalnie zakupione, mogą być nadal używane. Ograniczenie dotyczy wyłącznie nowych modeli wymagających certyfikacji FCC.

Skala decyzji jest ogromna. DJI odpowiada za około 80 procent rynku dronów konsumenckich w USA. Trudno znaleźć w tej branży firmę o porównywalnym wpływie.

Oficjalne uzasadnienie mówi o ryzyku nieautoryzowanego nadzoru, możliwym wycieku danych oraz podatnościach w łańcuchu dostaw. W raporcie przygotowanym na zlecenie Białego Domu wskazano, że zagraniczne drony mogą stanowić zagrożenie dla infrastruktury krytycznej i bezpieczeństwa państwa.

To kolejny etap zaostrzania kursu wobec chińskiej technologii. Już wcześniej zapowiadano ograniczenia importu dronów z Chin, ale teraz przybrało to formę realnego bana.

DJI oficjalnie wyraziło rozczarowanie decyzją. Firma podkreśla, że nie przedstawiono publicznie dowodów ani szczegółowych analiz, które uzasadniałyby tak daleko idące ograniczenia.

Image
Image
Image
Image

Ten ban najmocniej uderza w służby. Policja, straż pożarna i zespoły ratownicze od lat korzystają z dronów DJI, bo oferują one najlepszy stosunek ceny do możliwości. Stabilność lotu, jakość kamer i dostępność części sprawiły, że stały się standardem operacyjnym.

Samo DJI ostrzegało wcześniej, że brak dostępu do ich technologii może zagrozić ciągłości wielu programów publicznych. Alternatywy istnieją, ale są droższe, trudniej dostępne i często mniej dopracowane technologicznie.

Z perspektywy rynku oznacza to szansę dla amerykańskich producentów, ale szybkie zastąpienie DJI nie będzie proste.

Zakaz wpisuje się w szerszą strategię administracji prezydenta Donald Trump. Już wcześniej podpisano rozporządzenie mające ograniczyć zależność USA od chińskich firm dronowych.

Decyzja FCC została określona przez przedstawicieli administracji jako działanie w duchu „America First”. Chiny skrytykowały ją jako dyskryminującą i opartą na zbyt szerokiej interpretacji pojęcia bezpieczeństwa narodowego.

Na ten moment sytuacja nie jest całkowicie zamknięta. Pentagon może w przyszłości uznać, że konkretne modele lub klasy dronów nie stanowią zagrożenia i dopuścić je ponownie do obrotu. To jednak długi i niepewny proces.

Jedno jest pewne. USA banuje drony DJI nie tylko jako produkt, ale też jako symbol dominacji chińskiej technologii. Dla rynku to początek bardzo nerwowego okresu. Dla użytkowników sygnał, że polityka coraz mocniej wchodzi w obszar sprzętu, z którego korzystamy na co dzień.

#DJI, #drony, #USA, #technologia, #bezpieczeństwo, #FCC, #filmowanie, #fotografia, #geopolityka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *