Nadchodzi NOWY Apple AirTag 2!

2025-12-11 · 5 min czytania

Pierwsza generacja AirTagów była dla mnie jednym z tych akcesoriów, które po prostu wrzucasz do ekosystemu i zapominasz, że istnieją. Teraz w kodzie iOS 26 pojawiły się odniesienia do AirTag 2 i wygląda na to, że Apple szykuje dość konkretne usprawnienia, szczególnie jeśli chodzi o dokładność śledzenia i wygodę użycia AirTag 2.

Nowy lokalizator jest opisywany w wewnętrznej wersji systemu jako „2025AirTag”, co sugeruje, że pierwotnie mógł być planowany na ten rok. Wszystko wskazuje jednak na premierę dopiero na początku 2026. Po drodze dostaniemy ulepszony czip Ultra Wideband, nowy sposób parowania, dokładny odczyt baterii i inteligentniejsze śledzenie w ruchu oraz w tłumie.

Wygląda na to, że Apple nie będzie kombinować z samym wyglądem urządzenia. AirTag 2 ma zachować okrągłą formę i wymienną baterię, a więc wszystkie uchwyty, breloki i paski, które już masz, powinny dalej pasować. Pojawiają się za to wzmianki o mocniejszych głośnikach, które mają być trudniejsze do wyciszenia lub fizycznego uszkodzenia, co ma utrudnić „okaleczanie” AirTagów przez złodziei.

Najważniejsze rzeczy dzieją się w środku. Kod iOS 26 wskazuje na nowy czip Ultra Wideband, który ma poprawić zasięg i precyzję trybu Precision Finding, prawdopodobnie nawet do kilkudziesięciu metrów więcej niż w pierwszej generacji. To dokładnie to, czego brakowało przy większych dystansach, na przykład na lotniskach czy w dużych halach produkcyjnych.

Parowanie obecnych AirTagów jest proste, ale ma swoje wady. Przy większej liczbie lokalizatorów szybko kończą się sensowne nazwy i ikonki emoji. Apple pracuje nad nowym procesem konfiguracji AirTag 2. Z przecieków wynika, że pojawi się bardziej szczegółowy kreator, lepsza kategoryzacja przedmiotów i być może możliwość szybkiej zmiany ustawień kilku AirTagów jednocześnie.

Dla kogoś, kto ma AirTagi na walizkach, torbach z kamerami, plecaku, kluczach i dronach, to nie jest kosmetyka. To realna oszczędność czasu i mniejszy chaos na liście urządzeń w aplikacji Lokalizator.

Obecnie AirTag pokazuje tylko orientacyjny stan baterii. Najpierw jest dobrze, a potem nagle pojawia się komunikat o niskim poziomie i zostaje nerwowe szukanie baterii CR2032 dzień przed wylotem.

AirTag 2 ma dostać dokładniejsze raportowanie baterii, z procentami lub przynajmniej bardziej szczegółową skalą. To drobna zmiana, ale kluczowa, jeśli lokalizator jest przy sprzęcie, którego długo nie ruszasz, na przykład przy zapasowej torbie ze światłami czy przy rowerze trzymanym w piwnicy.

Jedną z największych wad obecnego Precision Finding jest to, że działa najlepiej, gdy AirTag leży w miarę w miejscu. Kiedy śledzony obiekt jest w ruchu, wskazania potrafią wariować.

Nowa funkcja opisywana w kodzie jako „Improved Moving” ma rozwiązać dokładnie ten problem. Telefon ma lepiej przewidywać ruch AirTag 2, filtrować szum i stabilizować wskazania kierunku oraz odległości. Innymi słowy, zamiast tańczącej strzałki na ekranie, powinniśmy dostać płynniejsze, bardziej wiarygodne wskazania, gdy ktoś z naszym AirTagiem idzie, jedzie windą albo biegnie przez terminal lotniska.

Druga duża nowość ma dotyczyć śledzenia w zatłoczonych miejscach, gdzie działa mnóstwo urządzeń Apple. Kod iOS 26 sugeruje nowe algorytmy radzenia sobie z sytuacją, w której obok siebie jest wiele AirTagów i innych urządzeń z sieci Find My.

W praktyce AirTag 2 powinien lepiej radzić sobie z bagażem krążącym po taśmociągu, sprzętem w kulisach koncertu, case’ami z kamerami na targach czy torbami załogi na planie filmowym. Sieć urządzeń w okolicy przestanie być przeszkodą, a zacznie pracować na naszą korzyść.

Potencjalne wady:

Dla filmowców AirTag 2 to po prostu większa szansa, że drogi sprzęt wróci na plan. Wyobrażam sobie case’y z kamerami, gripem, obiektywami, które jadą w busie produkcyjnym, lecą osobnym lotem albo na chwilę „znikają” w magazynie. Lepsze śledzenie w ruchu i w tłumie oznacza szybsze lokalizowanie sprzętu i mniej stresu przy dużych produkcjach.

Fotografowie skorzystają szczególnie przy dalekich wyjazdach. AirTag 2 w torbie z aparatem, w check-in bagażu, w małym etui z kartami pamięci czy dyskami z backupem. Większy zasięg i dokładniejszy odczyt pozycji daje realną różnicę, kiedy walizka skończy na innym lotnisku niż my.

Dla twórców online AirTag 2 to też lepsza kontrola nad codziennym „EDC”: plecak z laptopem, torba z iPadem, mały plecak z mikrofonami bezprzewodowymi, gimbalem i powerbankami. Jeżeli nagrywasz w mieście, skaczesz między coworkiem, kawiarnią i komunikacją, taki lokalizator bardzo szybko się spłaca.

Wraz z ulepszeniami śledzenia zawsze wraca temat nadużyć. Apple od dawna dodaje do systemu ostrzeżenia o nieznanych AirTagach poruszających się z użytkownikiem. Wraz z iOS 26 i nową generacją lokalizatorów te mechanizmy mają być jeszcze ciaśniej zintegrowane zarówno z iPhone’ami, jak i z Androidem.

Z punktu widzenia użytkownika najważniejsze jest, żeby traktować AirTag 2 wyłącznie jako narzędzie do śledzenia przedmiotów, a nie ludzi. To wygodne, czasem wręcz ratujące skórę akcesorium, ale nadal wymaga zdrowego rozsądku i świadomości prawnych ograniczeń.

Oznaczenie „2025AirTag” w kodzie sugeruje, że Apple przesunęło premierę z tego roku na przyszły. Obecnie najbardziej logiczny scenariusz to prezentacja AirTag 2 wiosną 2026, razem z następną falą sprzętów dla domu, takich jak nowy HomePod mini z czipem S10 oraz domowy hub z ekranem, o którym od dawna krążą plotki.

Jeżeli masz już komplet AirTagów, raczej nie będziesz ich wyrzucać. Ja widzę AirTag 2 jako mocne uzupełnienie: trafia do bagażu, sprzętu w trasie i wszędzie tam, gdzie liczy się większy zasięg i precyzja w ruchu. Pierwszą generację spokojnie można zostawić przy mniej krytycznych rzeczach, na przykład przy kluczach czy pilocie od auta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *