Samsung Galaxy Z TriFold: potrójny składak, który chce zastąpić tablet i telefon!
Samsung Galaxy Z TriFold: potrójny składak, który chce zastąpić tablet
Samsung Galaxy Z TriFold to pierwszy w historii marki smartfon z dwoma zawiasami i ogromnym, 10-calowym ekranem po rozłożeniu. Samsung nie próbuje tu zrobić kolejnego „Folda z dopiskiem Pro”, tylko urządzenie, które ma realnie zastąpić mały tablet, zwłaszcza w rękach twórców wideo, fotografów i osób pracujących mobilnie.
Galaxy Z TriFold trafi do sprzedaży w Korei 12 grudnia 2025 roku, a w pierwszym kwartale 2026 ma pojawić się w USA. Na papierze wygląda jak pokaz siły: cienka jak na triskładaka konstrukcja, największa bateria w składanym Galaxy, Snapdragon 8 Elite i 10-calowy ekran z pełnym DeXem bez monitora.


Samsung Galaxy Z TriFold kontra Huawei Mate XT: dwa różne pomysły na trifold
Huawei Mate XT był pierwszym głośnym trójskładanym telefonem na rynku i faktycznie działa jak 3-w-1: klasyczny telefon, książkowy fold i szeroki tablet. Jego ekran owija się na zewnątrz, więc nawet po złożeniu korzystasz z części tej samej matrycy. Wygląda to efektownie, ale jednocześnie wystawia delikatny wyświetlacz na kontakt ze światem.
Samsung poszedł w inną stronę. Galaxy Z TriFold składa się do środka, w kształt litery „C”. Z zewnątrz masz klasyczny, 6,5-calowy ekran o proporcjach 21:9 i pełną ochronę elastycznego panelu w środku. Z punktu widzenia twórców to duży plus, bo można traktować TriFolda jak normalny telefon, a dopiero przy montażu, kolorze czy podglądzie materiału rozkładać go do formy tabletu.
Z drugiej strony ten układ sprawia, że Z TriFold jest bardziej urządzeniem „dual-mode” niż prawdziwym „3-w-1”. Albo używasz go jak zwykłego smartfona, albo jak szeroki tablet. Trybów pośrednich jest mniej niż u Huawei, więc to trochę prostsza, bardziej pragmatyczna wizja triskładaka.
Ekrany Galaxy Z TriFold: od 6,5 cala do 10 cali w kieszeni
Cała magia zaczyna się po rozłożeniu. W środku czeka 10-calowy ekran o rozdzielczości 2160×1584 i odświeżaniu 120 Hz z adaptacją. To tak, jakby połączyć trzy 6,5-calowe smartfony w jeden szeroki panel. Możesz uruchomić trzy aplikacje obok siebie w pionie i każdej dać pełnoprawną przestrzeń roboczą, a nie wąski pasek na tekst.
Dla filmowców i fotografów oznacza to na przykład Lightrooma, galerię i komunikator w jednym widoku. Dla montażystów mobilnych: oś czasu, podgląd i panel efektów bez ciągłego przełączania. Samsung dorzuca do tego pełny tryb DeX działający bez zewnętrznego monitora, więc TriFold zamienia się w mini-laptopa.
Zewnętrzny ekran też nie jest tylko alibi. To 6,5-calowy panel FHD+ 21:9, również 120 Hz. Po złożeniu Galaxy Z TriFold jest wąski i wygodnie leży w dłoni, ale nie wygląda jak pilot do telewizora. W codziennym użyciu możesz po prostu zapomnieć, że w środku czeka 10-calowy tablet.
Konstrukcja, zawiasy i IP48: ile zniosą dwa przeguby
Galaxy Z TriFold ma 12,9 mm grubości po złożeniu, czyli tyle, co Huawei Mate XT, i wyraźnie więcej niż Z Fold 7, ale z dodatkowym zawiasem to wciąż niezły wynik. Po rozłożeniu grubość wynosi od 3,9 do 4,2 mm, więc w trybie tabletu urządzenie wygląda bardzo smukło jak na coś, co składa się trzy razy.
Tył to ceramic-glass fiber reinforced polymer, czyli kompozyt wzmacniany włóknem szklanym, który ma lepiej znosić mikropęknięcia niż klasyczne szkło. Zawiasy są dwa, różnej wielkości, oba z podwójną szyną w tytanowej obudowie. Samsung dobrze wie, że tutaj walczy nie tylko o wrażenie „wow”, ale też o koszty serwisu.
Norma IP48 oznacza odporność na wodę, ale nie pełną ochronę przed pyłem. Przy dwóch zawiasach i trzech panelach to trochę kompromis: urządzenie poradzi sobie z deszczem czy zachlapaniem, ale piasek wciąż będzie wrogiem numer jeden. Konkurencyjny Pixel 10 Pro Fold chwali się IP68 i pełną odpornością na kurz, więc widać, że tu Samsung jeszcze nie dojechał do ideału.


Specyfikacja Galaxy Z TriFold: Snapdragon 8 Elite, 16 GB RAM i 200 Mpix
Pod maską siedzi Snapdragon 8 Elite, ten sam, który napędza flagowce Samsunga z 2025 roku. Do tego 16 GB RAM i do 1 TB pamięci na pliki. Z perspektywy montażu 4K, pracy z RAW-ami czy AI to zestaw wystarczający spokojnie na kilka lat.
Na pleckach mamy potrójny zestaw aparatów:
- 200 Mpix główny obiektyw f/1.7 z OIS,
- 12 Mpix ultraszeroki kąt,
- 10 Mpix teleobiektyw z 3x zoomem optycznym.
Do tego standardowy pakiet aparatów selfie w ekranie głównym i okładce. Nie jest to rewolucja względem klasycznych flagowców, ale dla osób, które chcą jednym urządzeniem ogarnąć i telefon, i tablet, to wciąż bardzo solidny set.
Bateria 5600 mAh i ładowanie 45 W: dzień pracy czy tylko pół?
Bateria ma 5600 mAh, wyraźnie więcej niż w Galaxy Z Fold 7. Wspiera ładowanie przewodowe 45 W. Na tle tradycyjnych flagowców wygląda to dobrze, ale trzeba pamiętać, że ten akumulator ma wykarmić 10-calowy ekran 120 Hz i potężny chipset.
Jeśli będziesz używać Galaxy Z TriFold głównie jak zwykłego telefonu, bateria powinna spokojnie wytrzymać dzień. Gdy włączysz tryb tabletu, DeX, kilka okien i dużo multimediów, powerbank w plecaku nadal będzie dobrym pomysłem, zwłaszcza w podróży czy na planie zdjęciowym.
Galaxy Z TriFold dla filmowców, fotografów i twórców online
Jak to widzę z perspektywy twórcy?
Filmowcy i montażyści mobilni dostają 10 cali przestrzeni roboczej, na której zmieści się oś czasu, podgląd i biblioteka klipów jednocześnie. Do tego DeX pozwala podpiąć myszkę, klawiaturę i traktować Galaxy Z TriFold jak mini-laptopa. Minusem będzie masa i szeroka bryła po rozłożeniu – to sprzęt do montażu przy biurku, nie do kręcenia vlogów z ręki.
Fotografowie skorzystają z jasnego aparatu 200 Mpix i dużego ekranu do preselekcji, podglądu i szybkiej obróbki. RAW-y mobilne na 10 calach po prostu bolą mniej. Brak rysika trochę ogranicza precyzyjny retusz, ale do selekcji, kadrowania i podstawowych poprawek to nadal wygodne narzędzie.
Twórcy online i social media mogą traktować Galaxy Z TriFold jak „centrum dowodzenia”. Na jednym ekranie zmieścisz feed, panel publikacji i notatki z pomysłami. Po złożeniu dostajesz normalny smartfon, który mieści się w kieszeni i nie krzyczy, że jest prototypem z futurystycznych targów.
Zalety i wady Samsung Galaxy Z TriFold
Zalety:
- ogromny, 10-calowy ekran 120 Hz z obsługą trzech aplikacji obok siebie,
- pełny Samsung DeX w trybie standalone,
- mocny Snapdragon 8 Elite, 16 GB RAM i do 1 TB pamięci,
- 200 Mpix główny aparat i solidny zestaw foto,
- bateria 5600 mAh z szybkim ładowaniem 45 W,
- wzmocniona konstrukcja z tytanowymi zawiasami.
Wady:
- norma IP48, czyli brak pełnej odporności na kurz,
- spora grubość i masa po złożeniu,
- bardzo wysoka, jeszcze nieujawniona cena – przy Foldzie 7 za 2000 dolarów TriFold na pewno nie będzie tańszy,
- pierwsza generacja nowej formy, więc znak zapytania przy długoterminowej trwałości.
Czy warto czekać na Galaxy Z TriFold?
Patrzę na Samsung Galaxy Z TriFold jak na pokaz kierunku, w którym producent chce pchnąć swoje składane smartfony. To nie jest telefon dla każdego. Dla większości osób zestaw „klasyczny smartfon + prosty tablet” wciąż będzie tańszy i mniej ryzykowny.
Jeśli jednak żyjesz z tworzenia treści, montujesz, fotografujesz albo po prostu lubisz sprzęt z kategorii „future-tech”, Galaxy Z TriFold może być jednym z najciekawszych gadżetów 2026 roku. Sam pewnie wolałbym poczekać na drugą generację, ale bardzo się cieszę, że taki sprzęt w ogóle trafia na rynek. Wreszcie tri-fold przestaje być tylko konceptem z targów, a zaczyna być realnym narzędziem do pracy.
Dodaj komentarz